Grupa Oto:     Bolesławiec Brzeg Dzierzoniów Głogów Góra Śl. Jawor Jelenia Góra Kamienna Góra Kłodzko Legnica Lubań Lubin Lwówek Milicz Nowogrodziec Nysa Oława Oleśnica Paczków Polkowice
Środa Śl. Strzelin Świdnica Trzebnica Wałbrzych WielkaWyspa Wołów Wrocław Powiat Wrocławski Ząbkowice Śl. Zgorzelec Ziębice Złotoryja Nieruchomości Ogłoszenia Dobre Miejsca Dolny Śląsk

Olga Tokarczuk wróciła do Wrocławia

     autor:
Share on Facebook   Share on Google+   Tweet about this on Twitter   Share on LinkedIn  
W nieco ponad tydzień po ogłoszeniu informacji o Noblu dla Olgi Tokarczuk, autorka wróciła do Polski. W niedzielę 20 października spotkała się z czytelnikami we wrocławskim Narodowym Forum Muzyki, dzień później we Wrocławskim Domu Literatury odbyła się pierwsza polska konferencja prasowa Noblistki.
Olga Tokarczuk wróciła do Wrocławia

Olga Tokarczuk wróciła do Wrocławia
kliknij na zdjęcie, aby powiększyć.Olga Tokarczuk wróciła do Wrocławia
kliknij na zdjęcie, aby powiększyć.Olga Tokarczuk wróciła do Wrocławia
kliknij na zdjęcie, aby powiększyć.Olga Tokarczuk wróciła do Wrocławia
kliknij na zdjęcie, aby powiększyć.

Wiadomość o otrzymaniu Nagrody Nobla w dziedzinie literatury zastała Olgę Tokarczuk podczas trasy promocyjnej w Niemczech. Z tego powodu autorka, honorowa obywatelka Wrocławia i laureatka Bookera z 2018 roku, wróciła do Polski i swojego miasta, Wrocławia, dopiero w niedzielę 20 października. W Narodowym Forum Muzyki czekało na Tokarczuk blisko 1,4 tys. wrocławianek i wrocławian. Drugie tyle w tym czasie zgromadziło się na Placu Wolności przed budynkiem NFM, by rozmowę z pisarką śledzić na specjalnie w tym celu przygotowanym telebimie. – To największe spotkanie autorskie na świecie – obwieścił ze sceny Irek Grin, dyrektor Wrocławskiego Domu Literatury. – Nie mam co do tego wątpliwości.

W poniedziałek 21 października Tokarczuk pojawiła się we Wrocławskim Domu Literatury, by spotkać się z przedstawicielami mediów.

Pierwsze spotkanie po Noblu nie mogło odbyć się nigdzie indziej

Miejsca obu tych spotkań nie są przypadkowe. Wrocław to od wielu lat miejsce życia Olgi Tokarczuk (wraz z Krajanowem, dolnośląską miejscowością w Kotlinie Kłodzkiej), w stolicy Dolnego Śląska Tokarczuk mieszka, spotyka się z czytelnikami, Wrocław także inspiruje ją literacko, czemu niejednokrotnie dała wyraz w swoich książkach. Pisarka angażuje się także w literackie życie Wrocławia, między innymi zasiadając w radzie programowej Wrocławskiego Domu Literatury. Wrocław nigdy nie pozostawał obojętny na uczucia Tokarczuk. Wrocławski Dom Literatury wspólnie z Festiwalem Nowe Horyzonty zorganizował w 2018 roku spotkanie z okazji otrzymania przez pisarkę The Man Booker International Prize, z kolei w czerwcu 2019 roku z rąk prezydenta Wrocławia Jacka Sutryka Olga Tokarczuk otrzymała tytuł Honorowej Obywatelki Wrocławia.

- Nie wyobrażam sobie, by z powodu Nobla przestać mieszkać we Wrocławiu i na Dolnym Śląsku. To moje miejsce na ziemi. Ale czy teraz coś się zmieni? Wczoraj wybrałam się do parku na spacer z psem, ludzie mnie poznawali, uśmiechali się i gratulowali, ale poza tym niewiele się zmieniło.

Co po Noblu?

Literacki Nobel jest powszechnie uważany za największe wyróżnienie, jakie może otrzymać osoba pisząca literaturę. Nie oznacza to jednak, że Olga Tokarczuk zamierza spocząć na laurach. Wręcz przeciwnie.

- Prace nad moją kolejną książka są już dość zaawansowane. W ostatnich miesiącach jednak z uwagi na różne zawirowania musiałam zawiesić pisanie, a ostatnie osiem dni to najdziwniejszy okres mojego życia. Czuję już zmęczenie i, co istotniejsze, głód pisania. Ten rozbrat z pisaniem jest już zbyt długi.

Tokarczuk została też zapytana, czy nie obawia się oczekiwań dotyczących książki wydanej już po Noblu:

- Istnieje pewna obawa o sprostanie oczekiwaniom, które, jak już dochodzą mnie pierwsze głosy, są dość niesamowite. Trochę jakby ktoś liczył, że książka po Noblu będzie miała zmienić świat. W to nie wierzę. Nigdy nie pisałam z takim zamierzeniem i Nobel tego nie zmieni. Mogę jednak zapewnić, że moja kolejna książka będzie zaskoczeniem dla czytelników. I nie mam tu na myśli jej tematu. Idzie o zaskoczenie na poziomie czysto literackim.

Olga Tokarczuk nie stroni od wypowiadania się na tematy polityczne, stąd nie zabrakło pytań o niedawne wybory i jej zaangażowanie się w tematy społeczne i polityczne:

- Powiem szczerze, wynik wyborów mnie nie uszczęśliwił. W niedzielę wyborczą, widząc pierwsze sondażowe wyniki, nie widziałam zbyt wielu powodów do radości. Ale potem dotarły do mnie też dużo lepsze informacje. Obecny Parlament to niejako nowe otwarcie, pojawiło się w nim bardzo wiele nowych twarzy, w tym świetne młode osoby. Chyba też po raz pierwszy do Sejmu weszła osoba, na którą głosowałam.

O przenikaniu się świata polityki i kultury:

- Żyjemy w obliczu żywiołu, który ma pewną ideologiczną wizję rzeczywistości i próbuje ją zakorzenić w rzeczywistości instytucjonalnej. Myślę tu o muzeach, o teatrach. We Wrocławiu mamy bardzo przykre doświadczenia z Teatrem Polskim, w którym bardzo źle zaczęło się dziać właśnie wtedy, gdy zaczęli na kwestie artystyczne wpływać politycy. To oczywiście nie jest nic nowego, pamiętamy to z czasów rządów autorytarnych w różnych miejscach na świecie. Takie próby ręcznego sterowania kulturą zwykle źle się kończyły dla wszystkich. Kulturą nie można manipulować.

Co pojawi się w mowie noblowskiej: - Nie mam jeszcze przygotowanej mowy noblowskiej, wiem za to, co będę chciała powiedzieć. Mowa noblowska to tekst o zasięgu ogólnoświatowym, wielokrotnie cytowany i przedrukowywany. Dlatego dołożę wszelkich starań, by poruszyć w niej wszystkie istotne dla mnie kwestie.

Padły też pytania dotyczące hejtu, z którym od kilku lat pisarka się spotyka: - Zupełnie przestałam się przejmować hejtem. Pierwsze doświadczenie z hejtem w Internecie mnie dotknęło, przeorało, musiałam to przepracować. Hejt, niestety, stał się elementem naszej codzienności. Są oczywiście różne jego odmiany, w tym jest też ten hejt sterowalny. Wydaje mi się jednak, że teraz, po przyznaniu mi nagrody, przeważyły reakcje pozytywne. Mam ogromną nadzieję, że na dłuższą metę ten Nobel bardziej zjednoczy Polaków niż podzieli. Ale nawet jeśli nie, mieliśmy po Noblu kilka dni euforii, to już mnie bardzo cieszy, że chociaż tak mogłam pomóc.

Wszyscy czytają Noblistkę, a kogo czyta Noblistka? – Nie ma jednej książki. Ale na pewno zachęcam do czytania Georgiego Gospodinowa, laureata Literackiej Nagrody Europy Środkowej Angelus sprzed kilku dni. Kilka tygodni temu założył się ze mną, że dostanę Nobla. Ja mu prorokowałam zdobycie Angelusa. Oboje wygraliśmy zakłady.

Organizatorami konferencji byli: miasto Wrocław, Wrocławski Dom literatury i Wydawnictwo Literackie.


otomedia.pl



Dzisiaj
Wtorek 12 listopada 2019
Imieniny
Konrada, Renaty, Witolda

tel. 660 725 808
tel. 512 745 851
reklama@otomedia.pl
otojawor.pl © 2007 - 2019 Otomedia sp. z o.o.
Redakcja  |   Reklama  |   Otomedia.pl